Bezprzewodowe ładujące auta elektryczne drogi. Czy to ma sens?
Dyskusje na temat dróg bezprzewodowego ładowania pojazdów elektrycznych (EV) toczą się już od kilku lat, ale pierwszy amerykański projekt wykorzystujący tę technologię został już prawie ukończony. Budowa drogi do ładowania bezprzewodowego będzie kontynuowana do końca roku, a testy mają rozpocząć się na początku przyszłego roku.
Podobny projekt działa już w Europie a konkretnie w Szwecji.
Jak wynika z komunikatu prasowego, po tym jak stan Michigan zobowiązał się w 2021 r. do ukończenia budowy drogi do ładowania bezprzewodowego do tego roku, izraelski startup Electreon zakończył instalację drogi do ładowania pojazdów elektrycznych. Choć droga nie jest jeszcze udostępniona publicznie, Stan planuje udostępnić ją w ciągu najbliższych kilku lat, po okresie testowym.
Jakie auta naładujemy na tego typu drodze?
Electreon twierdzi, że planuje rozpocząć szeroko zakrojone testy drogi do ładowania indukcyjnego na początku 2024 r., korzystając z Forda E-Transita wyposażonego w opatentowany odbiornik.
„Od ponad wieku Detroit jest znane na całym świecie jako lider innowacji w transporcie” – oznajmił w komunikacie burmistrz Detroit Mike Duggan. „Jesteśmy kolebką przemysłu samochodowego, domem pierwszej mili betonowej drogi i pierwszej sygnalizacji świetlnej. Dziś, dzięki gubernatorowi Whitmerowi i naszym partnerom z Michigan Central i Electreon, możemy dodać do tej listy innowacji pierwszą w kraju drogę publiczną z ładowaniem bezprzewodowym.
Droga znajduje się w dawnym budynku Book Depozyt w dzielnicy Michigan Central, na ćwierć milowym odcinku 14th Street w Detroit. Testy skupią się na wydajności ładowania drogi i zostaną wykorzystane do oceny potencjału drogi do ładowania pojazdów elektrycznych w długoterminowym użytkowaniu transportu publicznego.
Oczekuje się, że koncepcja bezprzewodowego ładowania pojazdów elektrycznych będzie szczególnie użyteczna w przypadku pojazdów poruszających się na powtarzalnych trasach, takich jak autobusy, taksówki i pojazdy towarowe, choć oczekuje się, że w przyszłości będzie ona dostępna również dla pojazdów osobowych.
Jak to działa?
Technologia bezprzewodowego ładowania pojazdów elektrycznych działa poprzez indukcję elektromagnetyczną, przy użyciu cewek miedzianych osadzonych w asfalcie. Cewki te wytwarzają pole magnetyczne, z którego odbiornik może pobierać i gromadzić energię, a następnie przekazuje tę energię do akumulatora, skąd trafia ona do silników pojazdu elektrycznego.
Projekt został częściowo sfinansowany przez inwestycję o wartości 1,9 miliona dolarów ze środków Departamentu Transportu stanu Michigan (MDOT). Wiąże się to również z dodatkowym celem stanu, jakim jest zbudowanie 40-kilometrowego „połączonego korytarza” dla pojazdów elektrycznych i pojazdów autonomicznych, biegnącego z Detroit do Ann Arbor.
Firma Electreon została założona w 2013 roku i obecnie posiada 18 różnych dróg do bezprzewodowego ładowania pojazdów elektrycznych w Europie i poza nią. Projekty dotyczące ładowania bezprzewodowego są aktywnie realizowane w Szwecji, Norwegii, Włoszech, Izraelu i kilku innych krajach na kontynencie.
Rodzi się jednak pytanie. Czy taka technologia będzie wydajna? Czy nie będzie zbyt kosztowna w stosunku do otrzymanych korzyści. Czy w końcu nie lepiej przeznaczyć górę pieniędzy mającą pójść na bezprzewodową drogę na zwykłe stacje ładowania? W końcu znamy je już dobrze i sprawdzają się na co dzień. Czy warto więc pakować kupę pieniędzy w tego typu rozwiązania?
Komentarze