Jak poinformowało PepsiCo a właściwie jej przekąskowy odłam czyli Frito Lay, firma używa już kilku ciężarówek Semi do bez emisyjnego przewożenia swoich towarów. 

Ciężarówki ładują się obecnie na czterech Mega Chargerach, znajdujących się na terenie firmy, każdy ma moc 750 kW. Aby uzupełnić zasięg Semi o 400 mil czyli 640 km ciężarówka Tesli musi być podłączona do stacji przez godzinę. 

Innym elementem układanki PepsiCo są trzy ciągniki elektryczne firmy BYD, przeznaczone do przemieszczania kontenerów po placu przez około 20 godzin dziennie. Na potrzeby dostaw w regionie firma Frito-Lay zakupiła również sześć elektrycznych ciężarówek skrzyniowych firmy Peterbilt. Ponadto istnieje 38 samochodów ciężarowych Volvo z napędem na gaz ziemny i 12 wózków widłowych z napędem akumulatorowym. 

Na dachu firmy znajduje się teraz system fotowoltaiczny jak również na budynku fabrycznym, o mocy 1 megawata, a akumulatory o pojemności 2,7 megawatogodzin przechowują energię elektryczną. W sumie emisja gazów cieplarnianych floty w Modesto została zmniejszona o 91 procent.

Coraz więcej firm pójdzie tą drogą. Niedługo transport bez emisyjny będzie właściwie obowiązkowy. Dobrze że większość odpowiedzialnych firm albo już zaczęła działać w tym zakresie i wymienia swoją flotę na auta EV albo bardzo poważnie o tym myśli. 

Wracając do Tesla Semi, widać że auta sprawdzają się w roli wołów roboczych. Przewożąc ogromne ilości towarów firmy PepsiCo, a co ważniejsze robiąc to w dużej mierze na prądzie ze słońca. Sama firma zamierza dalej inwestować w zieloną energię i zapewne zwiększy swoje zasoby jeśli chodzi o panele fotowoltaiczne oraz banki energii.

Żródło: Teslamag.de