W pełni elektryczny Maserati Levante podobno trafi do sprzedaży w 2025 roku. Zgodnie z niedawnym artykułem brytyjskiego AutoCar, Levante EV będzie wyposażony w trójsilnikowy układ napędowy o mocy 745 KM. Oczekuje się również, że będzie oferowana słabsza wersja z dwoma silnikami. 


Elektryczny Levante przyjmie nazwę Folgore, podobnie jak warianty EV Grecale  i  Granturismo . Mniej jasne jest to, czy Maserati będzie zawracać sobie głowę sprzedażą Levante z silnikiem spalinowym, czy też po prostu w pełni zaangażuje się w wersję elektryczną. Wygląda na to że firma pójdzie raczej tą drugą drogą rezygnując z ICE, tak jak robią to inne marki aut na całym świecie.

Poniżej w pełni elektryczne auta od Maserati, czyli Granturismo Folgore oraz Grecale Folgore, one również trafią na nasze drogi...


Co z innymi modelami Maserati?


Pierwszy samochód elektryczny Maserati, Granturismo Folgore, pojawi się w Stanach Zjednoczonych we wrześniu 2023 r. Granturismo Folgore, zasilany akumulatorem o pojemności 92,5 kWh, rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,6 sekundy i ma zasięg WLTP 480 mil. Ceny mają zaczynać się od 200 000 dolarów. Drogo, ale to w końcu Maserati!


Levante Folgore powinien być znacznie tańszy niż Granturismo. Biorąc pod uwagę obecną cenę bazową luksusowego SUV-a wynoszącą 81 200 USD, spodziewalibyśmy się, że Levante nowej generacji zacznie się od około 100 000 USD. Powinien również mieć nieznacznie większy zasięg niż Granturismo – spodziewać się możemy liczby zbliżonej do 300 mil Grecale Folgore.


Tymczasem oczekuje się, że słynny sedan Maserati Quattroporte wkrótce również przejdzie na elektryczny napęd. Quattroporte Folgore, który ma się ukazać w 2024 roku, będzie podobno wyposażony w akumulator o pojemności 105 kWh i zasięg ponad 300 mil.


Flagowy model Maserati MC20 może również stać się w pełni elektrycznym autem. Według plotek MC20 Folgore zostanie wprowadzony na rynek w 2024 roku i będzie wyposażony w trzy silniki o łącznej mocy 1200 KM. Jeśli to prawda, Maserati miałoby w pełni elektryczną wersję każdego sprzedawanego modelu. 


Nieco dziwne jest tylko to, że są to jakby przeróbki istniejących pojazdów na EV. Czy tak znanej firmy jak Maserati nie stać na nowe zbudowane od podstaw i nazwane od podstaw modele kojarzące się tylko i wyłącznie z napędem elektrycznym? Czy może firma robi to celowo, chcąc bazować na swoich dotychczasowych klientach, którzy znają markę i znają modele, a są tradycjonalistami. Jeśli tak to firma próbuje w sposób "miękki" przeprowadzić klientów na auta w pełni elektryczne. Tak aby nie było szoku związanego z nazewnictwem aut, czy zupełnie innym wyglądem.


Wydaje się, że Maserati chce, aby jej klienci spróbowali czegoś nowego, bo wie, że większość z nich kiedy wsiądzie do auta elektrycznego raczej niechętnie wróci do sinika spalinowego. Choć zdarzają się wyjątki... Czekamy zatem na najnowsze elektryczne dzieci od Maserati, dobrze by było sprawdzić co potrafią i czy dotrzymają kroku swoim spalinowym pierwowzorom...


Źródło: Insideeves.com