Jak podaje Insideeves: "Volkswagen Passenger Cars informuje, że globalna sprzedaż samochodów wzrosła w czwartym kwartale o ponad 11 procent rok do roku do 1,23 miliona pojazdów, chociaż całkowity wynik w 2022 roku spadł o 6,8 procent, rok do roku do 4,56 miliona. To był kolejny, negatywny rok dla niemieckiej marki, która w 2019 roku była w stanie sprzedać prawie 6,3 mln aut.


Na tym tle marka Volkswagen kontynuuje transformację w kierunku e-mobilności, ale stosunkowo powoli ze względu na różne wyzwania i braki materiałowe w 2022 roku. W czwartym kwartale 2022 Volkswagen sprzedał na całym świecie 118 000 całkowicie elektrycznych samochodów. To wzrost o 23,8 procent rok do roku i pierwszy w historii sześciocyfrowy wynik kwartalny."


Tak więc z jednej strony Niemcy cieszą się z kolejnych elektromobilnych rekordów, z drugiej, jednak kiedy sprzedaje się 6,3 miliona aut, a potem sprzedaż pikuje do zaledwie 4,56 miliona, chyba nie do końca jest się z czego cieszyć. Jak widać całe ogólnoświatowe zamieszanie i kryzys spowodowany zjawiskami takimi jak pandemia i wojna, jedno po drugim, ma zdecydowanie negatywny wpływ na sprzedaż aut ogólnie.


W 2022 roku na całym świecie sprzedano 325 100 Volkswagenów BEV (nowy rekord), co oznacza wzrost o 23,6 procent w porównaniu z rokiem 2021 i 7,1 procent całkowitego wolumenu sprzedaży.


Co ciekawe, 44 proc. wszystkich samochodów elektrycznych Volkswagena (143 100) sprzedano w Chinach, gdzie klienci mają do wyboru trzy modele (ID.3, ID.4 i ID.6). Chiny to także rynek, na którym pojazdy Volkswagen BEV odnotowały bardzo silny wzrost o 102,9 procent rok do roku. Szacuje się, że w 2023 roku więcej niż jeden na dziesięć nowych samochodów Volkswagena (globalnie) będzie w pełni elektryczny. Takie palny ma niemiecki producent, czy się ziszczą? To jest bardzo prawdopodobne. Rynek aut EV już się nie zatrzyma. Inwestycje i wydatki na przestawienie produkcji spalinowej na elektryczną poszły tak daleko, a wydane kwoty osiągnęły taki poziom, że niemożliwy jest już odwrót od technologii bateryjnej. Poza tym istnieje ogromne ciśnienie międzynarodowe na to aby transport ogólnie rozumiany stał się bez emisyjny.(nie mylmy z ekologicznym, dziś praktycznie nic co jest wytwarzane przez człowieka w fabrykach, nie jest ekologiczne - ale to zupełnie inna kwestia, na osobny materiał).


Źródło: Insideeves.com