Firma dobrze znana na Litwie zbuduje w Polsce stacje ładowania samochodów elektrycznych. I to już niebawem

Litewski dostawca rozwiązań w zakresie ładowania pojazdów elektrycznych planuje zainstalować swoje ładowarki przy sklepach, galeriach handlowych, centrach biznesowych i hotelach na terenie naszego kraju.
Fot. Owlie Productions / Shutterstock.com
Data publikacji: 2024-05-31 Fot. Owlie Productions / Shutterstock.com
👍 31.05.2024

Miłosz

Data dodania: 2024-05-31

Górski Pałacyk Noclegi

Inbalance grid, największy operator sieci ładowania w krajach bałtyckich, do końca roku planuje uruchomić w Polsce 240 punktów ładowania. Założona kilka lat temu firma już dostarczyła ponad 900 punktów ładowania w samej Litwie. 


Liczba stacji ładowania rośnie, ale wolniej niż liczba aut


Według danych z końca marca w Polsce było zarejestrowane łącznie 62 629 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych. Na koniec kwietnia łączna liczba zarejestrowanych w Polsce samochodów całkowicie elektrycznych wynosiła już 64 510 sztuk. Najpopularniejszymi nowymi osobowymi modelami BEV w kwietniu były Tesla Model Y (212 sprzedanych sztuk), Volvo EX30 (175) oraz Kia Niro (91). 


Polacy doceniają samochody elektryczne za niskie koszty eksploatacji, wygodę i dynamikę jazdy oraz korzyści ekologiczne, a także program dopłat, bezpłatne parkingi w miastach oraz możliwość jazdy po buspasach. Barierą pozostaje wciąż zbyt mała liczba ogólnodostępnych stacji ładowania. Co prawda, według Licznika Elektromobilności, pod koniec kwietnia liczba ogólnodostępnych punktów ładowania wzrosła do 6 691 (w kwietniu uruchomiono 201 nowych punktów). Jednak to nadal dużo za mało, jeśli chcemy poważnie myśleć o szeroko zakrojonej przesiadce do samochodów na prąd.


Mniej wysiłku, a równie dobry efekt


Inbalance grid działa nie tylko jako operator sieci ładowania, ale również jako deweloper oprogramowania i projektant sprzętu do energooszczędnego ładowania samochodów na prąd. Simonas Stankus, CEO Inbalance grid, stwierdził, że zaproponowana przez firmę metoda wymaga mniej okablowania i mniej prac budowlanych.


Dzięki systemowi DLM moc ładowania dostosowuje się automatycznie do obciążenia sieci, co obniża koszty eksploatacji i eliminuje ryzyko przeciążenia. Elastyczne modele biznesowe, niskie ceny ładowania oraz integracja z popularnymi aplikacjami sprawiają, że rozwiązania Inbalance grid są korzystne dla użytkowników końcowych. Ładowarki są zdalnie sterowanymi urządzeniami IoT, co pozwala na ich dostosowanie do różnych potrzeb biznesowych.


Zmiany w prawie postawiły przed Polską konkretne cele 


Polska musi dostosować się do potrzeb konsumentów, ale również do zmian w przepisach unijnych. W kwietniu br. weszło w życie rozporządzenie AFIR, które nakłada na kraje członkowskie konkretne cele w zakresie budowy infrastruktury ładowania. 


Przepisy mają ujednolicić podstawowe standardy rozwoju infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych na głównych trasach komunikacyjnych. Wzrost wymagań będzie odbywał się w rygorystycznie zaplanowanych etapach.


Chociaż właściciele samochodów elektrycznych, zwłaszcza mieszkający w domach jednorodzinnych, mają możliwość zainstalowania własnych ładowarek na swoich posesjach, tak czy inaczej to rozwój publicznej infrastruktury ładowania pozostaje największym wyzwaniem. Bez mocnego zagęszczenia sieci ładowarek Polska nie będzie w stanie sprostać potrzebom kierowców aut elektrycznych, w wyniku czego popyt na „elektryki” spadnie.

10/10

Ocena ogólna

Komentarze (1)

0/10

Autor

Miłosz

Od kilku lat tworzę treści dla mediów online i tradycyjnych. Przygodę z dziennikarstwem rozpocząłem od pracy w lokalnym, miejskim portalu internetowym. Dziś piszę m.in. dla Bezprawnika.pl, Biotechnologii.pl i News4Media. Wolny czas spędzam na przeglądaniu YouTubea w poszukiwaniu ciekawostek zarówno o świecie dawnym, jak i współczesnym. Chętnie sięgam również po dobrą książkę – tak kryminał, jak i literaturę faktu.